Paleta ojców

Paleta ojców

Ojcostwo niejedno ma imię. Chociaż współcześnie pod hasłem dobrego ojca kryje się przede wszystkim zaangażowanie. Nowoczesny tata ma być emocjonalny, empatyczny, opiekuńczy, proaktywny… W przeciwieństwie do ojców „tradycyjnych” ma być obecny, tworzyć bliską relację z dzieckiem i w tej relacji ma odnajdywać spełnienie. No dobrze, jaki ma być, wszyscy już wiemy. Ale czy aby zyskać miano ojca zaangażowanego, musi idealnie wpisywać się w model jak ze sztancy? Czy obok ikonicznej już postaci idealnej matki tworzymy niedościgniony wzorzec idealnego ojca, którego urzeczywistnienie nie istnieje?

Ilu ojców, tyle modeli

Podczas zbierania materiałów do pracy doktorskiej przeprowadziłam ponad 20 rozmów z młodymi ojcami, którzy swoją podstawą wpisywali się w model ojca zaangażowanego. Jednak, poza tym, że ich rodzicielstwo pełne było oddania i emocji, wiele ich różniło, chociażby, jeśli chodzi o postrzeganie swojej ojcowskiej roli, filary relacji z dzieckiem, czy też aspekty tacierzyństwa, które stanowiły dla nich największe wyzwanie. Niczym niemal w horoskopie, mogłabym pewnie opisać aż 12 ojcowskich znaków, ale ograniczę się do kilku najbardziej wyrazistych. Jakim Ty jesteś ojcem? Albo jakich ojców masz wokół siebie, w gronie najbliższych i znajomych? Sprawdźmy!

Zasadniczy Profesjonalista

Chcesz być dla dziecka autorytetem i marzysz, aby podziwiało Cię za Twoją wiedzę i doświadczenie. Swoje rodzicielstwo postrzegasz jako formę sprawdzenia się, jako zadanie, które powinieneś wypełnić najlepiej, jak to możliwe. Wyzwaniem jest dla Ciebie okazywanie większych emocji i ciepła, chociaż w głębi duszy tego pragniesz. Masz tendencję do zbytniego perfekcjonizmu. Uważasz, że stanie się tragedia, jeśli dziecko raz zje kolację nie o zwykłej porze, albo pójdzie spać godzinę później.

Uczuciowy Obrońca

Uważasz, że Twoim najważniejszym zadaniem jest chronienie dziecka przed całym złem tego świata. Jesteś blisko dziecka, obserwujesz uważnie każdy jego krok. Wyczuwasz emocje malucha i niemal współodczuwasz jego ból czy strach, ale też radość. Ojcostwo to dla Ciebie najważniejsza rola w życiu. Starasz się w niej nie zatracić i dać dziecku autonomię, ale masz tendencje do przesadzania z opiekuńczością. Czasem zapominasz, że nie ochronisz malucha przed wszystkim, co złe, a trzymanie go pod kloszem sprawi, że nie pozwolisz mu się w pełni rozwijać.

Dumny Kumpel

Bitwy na poduszki, wspólne gotowanie parówek w czajniku, budowanie wigwamu z prześcieradła – dla Ciebie nie ma zabaw niemożliwych. Entuzjastycznie podchodzisz do nawet najbardziej szalonych pomysłów i jesteś dumny z tego, jak kreatywne pomysły ma Twoje dziecko – pewnie odziedziczyło wyobraźnię po Tobie! Z łatwością odnajdujesz w sobie dziecięcą duszę, a bycie ojcem to dla Ciebie przyjemność. Czasem zapominasz, że bycie rodzicem to walka o zachowanie autorytetu. Twoje dziecko musi rozumieć, że to Ty jesteś za nie odpowiedzialny i możesz czasem nie godzić się na wszelkie szaleństwa.

Odpowiedzialny Wychowawca

Gdy myślisz o przyszłości swojego dziecka, od razu staje Ci przed oczami wizja najlepszych zagranicznych szkół, olimpiad przedmiotowych, perfekcyjnej znajomości siedmiu języków. Bycie ojcem to dla Ciebie bycie przewodnikiem, tłumaczem rzeczywistości. Chcesz poszerzać horyzonty malucha, ale też swoim zachowaniem dawać odpowiedni przykład. Masz tendencję do wygórowanych wymagań wobec dziecka, stawiania poprzeczki wysoko. Sprawiasz, że dziecko ślęczy nad ułamkami cały weekend, zamiast dać mu trochę luzu. 

Niedoskonały Opiekun

Myślisz czasem, że wolałbyś robić nadgodziny w pracy czy przekopać cały ogródek, niż spędzać czas na kolejnej godzinie układania klocków, mieszaniu kaszki czy kąpieli malucha? Bycie ojcem to dla Ciebie doświadczenie porównywalne do lotu w kosmos. Jeszcze nie czujesz się pewnie jako tata. Bywa, że zachowujesz się nieporadnie, czujesz się przytłoczony. Jednocześnie uważasz ojcostwo za ogromnie ważną rolę, przewartościowującą całe życie. Zdajesz sobie sprawę, że nie musisz być doskonałym ojcem. Ważne, że jesteś obok swojego dziecka i starasz się na miarę swoich możliwości.

Odmieniony Przez Ojcostwo

Myślałeś, że nigdy nie będziesz ojcem, bo tak się ułoży życie albo zwyczajnie się do tego nie nadawałeś? A jednak jesteś tatą i codziennie zaskakuje Cię ogrom uczuć, jakie wyzwala w Tobie maluch. Kiedyś miałeś inne priorytety w życiu, a obecnie wszystko się kręci wokół dziecka. To dla niego starasz się zmieniać siebie, być lepszym człowiekiem. Uchodziłeś za oschłego samotnika, a nagle wzrusza Cię uśmiech malucha i tylko to się liczy. Zdarza się, że dajesz się ponieść przez emocje i zapominasz, że oprócz bycia ojcem, masz też inne role w życiu.

Kolejne odcienie ojcostwa?

Powyższe modele są oczywiście wielkim uproszczeniem i w lekkiej formie przedstawiają odsłony ojcostwa, jakie reprezentowali moi rozmówcy. W miejsce pojęcia „głowy rodziny” zaczyna pojawiać się wokół nas cały wachlarz alternatywnych postaw i zachowań, które mogą charakteryzować nowego, zaangażowanego ojca. Spektrum to jest jednak płynne, a nowa rola nie jest ściśle określona. Albowiem, współczesne ojcostwo jest kategorią płynną, teoretycznie przeciwstawną modelowi „patriarchalnemu” czy „tradycyjnemu”, ale tak naprawdę poniekąd zawieszoną pomiędzy różnymi modelami i czerpiącą z różnorodnych wzorców. Trudno zatem mówić o jednym spójnym modelu ojcostwa, który współcześni młodzi mężczyźni obecnie wyznają.

Podsumowując, narracje ojców nawiązujące do „starego”, jak i „nowoczesnego” modelu ojcostwa wydają się współistnieć w polskich społeczeństwie. Nie należy zatem mówić o zerojedynkowym przejściu od „tradycyjnego” modelu do „nowoczesnego”. To, co współcześnie obserwujemy, to raczej przebłyski „nowego”, zaangażowanego ojcostwa w dalej silnie obecnym i wpływowym modelu „patriarchalnym”. Wcielenie „nowego” modelu w życie to wyzwanie, biorąc pod uwagę złożoność czynników – zewnętrznych, jak i wewnętrznych czy też indywidualnych, które ścierają się we wpływach na jednostki. Póki co trudno mówić o jednej „normie” – i to jest jak najbardziej w porządku.

Współczesny ojciec ma wiele twarzy. Na koniec wspomnę o kwestii oczywistej – ojcostwo jest przecież jedynie jednym ze „składników” męskości. Jeśli ono ulega zmianom, stajemy się świadkami rekonstrukcji również samej męskości, która coraz częściej opiera się na wrażliwości, empatii, zaangażowaniu, obecności. Przemiana ojców czy też – szerzej – mężczyzn, to krok ku społeczeństwu bardziej egalitarnemu, ku lepszym relacjom. Wspierajmy tę zmianę.

Dodaj komentarz

# OBSERWUJ NAS NA INSTAGRAMIE