Rodzice walczą o swoje prawa

rodzice

Rodzice walczą o swoje prawa

Dyrektywa work life balance nareszcie trafiła do sejmu. 

Niestety przez prawie półroczne opóźnienie część rodziców pozbawiona została prawa do dodatkowych 9 tygodni urlopu rodzicielskiego dla ojców. Gdyby dyrektywa została wdrożona o czasie, czyli 2.08.2022 roku rodzice, którzy w dniu wejścia w życie ustawy mieli prawo do urlopu rodzicielskiego lub byli w trakcie urlopu rodzicielskiego zyskaliby możliwość wydłużenia tego urlopu o kolejne 9 tygodni tylko dla ojców. Ta strata może dotyczyć nawet 94.500 dzieci w Polsce! Bo tyle średnio dzieci urodziło się w przedziale czasowym pół roku z prawem matki do urlopu macierzyńskiego i rodzicielskiego i średnio w Polsce prawo do urlopu ma 60% matek rodzących dzieci.

Do Fundacji Share the Care codziennie wpływają wiadomości i zapytania od rodziców, którzy w wyniku opóźnienia wdrożenia dyrektywy nie skorzystają z nowego uprawnienia dla ojców. Poznajcie historie kilku z nich.

„Zostaliśmy bez żłobka, a na opiekunkę nas nie stać” historia Dorotki – córki Pani Ani i Pana Karola

Dorotka, to córeczka Pani Ani i Pana Karola urodziła się 27 stycznia 2022 roku. Rodzice dziewczynki   planowali,   że   Pan   Karol   przejmie   opiekę   nad   córką   po   zakończeniu podstawowego urlopu rodzicielskiego Pani Ani zgodnie z planowanymi zmianami w kodeksie pracy. Początkowo zmiany miały pojawić się w sierpniu 2022 roku, następnie mówiono o listopadzie, a później, że nowe przepisy zaczną obowiązywać od nowego roku. Na dzień dzisiejszy nie wprowadzono zmian w Kodeksie pracy, a nadzieja jaką żywili rodzice wobec przejęcia opieki nad córką przez ojca powoli umiera, ponieważ przez opóźnienie wdrożenia dyrektywy   unijnej   nie   będą   oni   uprawnieni   do   skorzystania   z   wydłużonego   urlopu rodzicielskiego. Rodzice wierząc w te zmiany nie mają na ten moment zapewnionego miejsca w żłobku, a opiekunka w mieście, w którym mieszkają to koszt minimum 3 tys. zł na co ich nie stać.

„Czas z dzieckiem może być tym najważniejszym w życiu” historia Inki – córki Pani Emilii i Pana Jarka

Po 3 latach starań i kosztownego leczenia, Pani Emilii udało się zajść w ciążę. Mąż bardzo wspierał swoją żonę na każdym kroku. Kiedy przyszedł czas rozwiązania poruszył niebo i ziemię, żeby być przy porodzie. Ponieważ szpitale odmawiały porodów rodzinnych w obliczu wygasającej   już   pandemii.   Kiedy   udało   się   Panu   Jarkowi   wywalczyć   taką   możliwość zachorował i trafił na izolację. Nie był przy porodzie swojej córeczki, mógł widzieć ją i swoją żonę po porodzie tylko przez kamerę. Wyprowadził się z domu, żeby mogły wrócić ze szpitala. Bardzo dużo kosztowało to rodziców i nigdy nie odzyskają już tego straconego czasu. Niedługo po powrocie do domu Pan Jarek musiał wrócić również do pracy, bo były braki kadrowe (Pan Jarek i Pani Emilia pracują w szpitalu wojewódzkim). Mimo, że Pani Emilia podzieliła się z mężem urlopem rodzicielskim, to uważa, że ich małą córeczka Inka zasługuje na to, aby spędzić ze swoim rodzicami więcej czasu w domu. Wdrożenie dyrektywy miało to zagwarantować.  Mąż Pani Emilii jest przykładem na to, że dla ojców czas z dzieckiem może być tym najważniejszym w życiu.

„Tata trójki, nigdy wcześniej nie mógł sobie pozwolić na dłuższe zostanie z dziećmi w domu”-historia Uli – córki Pani Marioli i Pana Tomka

Pani Mariola jest mamą 3 dzieci, w tym najmłodszej Uleńki urodzonej zaraz na początku stycznia 2022 r. Już trzeci raz przebywała na rocznym urlopie macierzyńsko rodzicielskim. Pod koniec urlopu w grudniu wróciła do pracy na pół etatu. Rodzice żyli nadzieją, że od stycznia wejdzie tak długo oczekiwana przez nich dyrektywa work-life balance. Pan Tomek, tata trójki pociech nigdy nie mógł sobie pozwolić na dłuższe zostanie z dziećmi w domu. Dopiero teraz po tylu latach ich sytuacja finansowa pozwoliłaby na to. Jednak jak się okazało rząd przez swoje opóźnienia zniszczył te marzenia. Mała Ula jest bardzo przywiązana do bliskich, ciężko znosi rozstania z rodzicami. Mieli nadzieję że jeszcze 2 miesiące Ula zostanie z tatą w domu, a mama będzie mogła normalnie, bez stresu pracować i za te kilka miesięcy bez takiego lęku córeczka pójdzie do żłobka. Teraz rodzice nie wiedzą,  co robić. Czekają na jakiś cud, że jednak rząd ich uwzględni w ustawie. Urlop rodzicielski kończy się początkiem lutego. Mama miała wracać od tego czasu na cały etat do pracy, a tata być w domu do wiosny. Okres największych chorób mieliby za sobą – przy trójce dzieci, które zarażają się od ciebie tata w domu byłby wielkim zbawieniem.

„Pani Karolina bardzo cieszyła się, że dzięki nowej dyrektywie unijnej będzie mogła spędzić więcej czasu z synem, który wymaga ciągłych wizyt u specjalistów icodziennej rehabilitacji”-historia Mikołaja – syna Pani Karoliny i Pana Grzegorza

​Mikołaj urodził się 13 stycznia 2022 roku z rozszczepem wargi i podniebienia. Jako dziecko z wadą wrodzoną dostał zaświadczenie zgodne z ustawą za „życiem”. Oprócz   rozszczepu   cierpi   także   na   niedosłuch.   Od   października posiada  orzeczenie o niepełnosprawności. Pani Karolina bardzo cieszyła się, że dzięki nowej dyrektywie unijnej będzie mogła spędzić więcej czasu z synem, który wymaga ciągłych wizyt u specjalistów i codziennej   rehabilitacji. Niestety   okazało   się,   że   zmiany   nie   zostały   wprowadzone   w wyznaczonym terminie. Z racji tego, że Pani Karolina nie może sobie pozwolić na urlop wychowawczy musiała zostawić roczne niepełnosprawne dziecko w żłobku i wrócić do pracy. Prowadzenie z dzieckiem rehabilitacji po żłobku jest bardzo trudne, ze względu na zmęczenie dziecka. Dodatkowy urlop bardzo pomógłby Mikołajowi w dalszej rehabilitacji.

Takich historii jest dużo więcej, każda jest inna, wszystkie chwytają za serce. Rodzice robili plany, by spędzić ze swoimi maluchami jak najwięcej czasu w domu lub zająć się ich leczeniem. Ojcowie chcieli zaangażować się w opiekę i wychowanie, a mamy spokojnie wrócić na rynek pracy. Czy konsekwencje nie dotrzymania terminu przez rząd powinny uderzać w rodziców i dzieci? Jak potoczą się losy tych rodzin? Napewno będziemy je śledzić i dalej wspierać!

Pokrzywdzeni rodzice ze wsparciem Fundacji Share the Care  postulują o przyznanie im prawa do prawa do skorzystania z dodatkowego, 9 – tygodniowego urlopu rodzicielskiego. Przeczytaj ich postulaty, dołącz do grupy walczących rodziców i udostępniaj ją!

GRUPA-Popieramy walczących o utracony 9-cio tygodniowo urlop rodzicielski

Przeczytaj też proponowane zmiany w projekcie ustawy wdrażającej, przygotowane przez Fundację Share the Care-„Dyrektywa Work Life Balance w Sejmie-Postulaty Fundacji Share the Care”

Dodaj komentarz