Krytyka kobiet codzienna

Matki

Krytyka kobiet codzienna

Czyli women shaming ma się dobrze!

Wymaga się od kobiet, żeby były zawsze zadowolone, ładnie wyglądające i jednocześnie prowadziły idealnie dom i były wzorowymi pracownicami. (respondentka, lat 35).

W społeczeństwie istnieje głęboko zakorzeniony model „dobrej matki, żony, pracownicy”. Dla mężczyzn te standardy nie są tak restrykcyjne. (respondentka, lat 42).

Uważam, że kobiety często robią wiele rzeczy niezgodnych z samą sobą, by sprostać oczekiwaniom i stereotypom. Obawiają się odrzucenia. (respondentka, lat 51).

Czy powyższe stwierdzenia brzmią znajomo? Nierealne wymagania, zawyżone standardy, ocenianie pod każdym względem. Uwagi, które mogą przybierać formę konstruktywnej krytyki, ale znacznie częściej są skrywane pod, z pozoru niewinnymi, przytykami, drobnymi złośliwościami, porównywaniem z innymi. Co ważne, pojawiają się nieproszone. To jest właśnie women shaming (polskie tłumaczenie nie istnieje i może nie być zbyt fortunne: „kobieto-ocenianie?). 

Jak pokazuje badanie zrealizowane przez CluePR*, 63% Polek zetknęło się ze zjawiskiem krytyki lub oceniania ich samych lub zaobserwowało to u innych kobiet.

Jakie sfery życia kobiet są szczególnie często poddawane ocenie? 

Uroda i cielesność to obszar, który najczęściej budzi chęć oceniania. ¾ badanych kobiet wskazuje, że są głównie krytykowane za wygląd fizyczny i wagę, a dwie trzecie za styl ubierania się i makijaż. Podobny odsetek pań jest krytykowanych za ogólnie pojmowane macierzyństwo, w tym również za fakt posiadania lub nie posiadania dzieci, a także za styl, w jakim je wychowują. Pracujące mamy mają jeszcze trudniej: niemal połowa respondentek doświadcza krytyki tego, w jaki sposób łączą życie zawodowe z rodzinnym. Ważnym aspektem jest również zaangażowanie w życie rodzinne. Łatwo zatem zauważyć, że obszary stereotypowo uznawane za kobiece są przedmiotem częstej krytyki, a Polki wyłamujące się stereotypom poddawane są wnikliwym recenzjom.

Co oprócz wyglądu? 

Uroda czy macierzyństwo to nie jedyne pola do popisu dla krytykantów. Dwie trzecie Polek czuje się najczęściej oceniane pod względem podjętych decyzji, takich jak wybór partnera życiowego czy szkoły. Co ciekawe, sfery życia kobiet związane z ich karierą zawodową są pod mniejszym ostrzałem. Około połowa kobiet jest krytykowana za decyzje dotyczące kariery czy życia zawodowego, poziom zarobków, czy za swoją wiedzę o świecie. Widać jak na dłoni, że sfery życia stereotypowo uznane za męskie, powiązane z ambicją, statusem czy pieniędzmi, nie budzą takich emocji i rzadziej skłaniają do oceniania.

Kto najczęściej wymierza słowną „sprawiedliwość” i przekazuje kobietom swoje rady lub uwagi? 

Odpowiedź jest prosta i niestety niezbyt optymistyczna: najczęściej inne, bliskie – przynajmniej pokrewieństwem – kobiety. Niemal połowa respondentek wskazuje własne matki jako główne autorki krytyki pod ich adresem, a ponad 1/3 koleżanki. Mężowie i partnerzy życiowi również potrafią wpływać na samoocenę żon i partnerek – niemal połowa badanych kobiet doświadcza krytyki z ust mężów, chociaż jednocześnie to oni najczęściej je w obliczu krytyki pocieszają. Co ważne, zrozumienie w krytyce może zapewnić bliska przyjaciółka, ale niestety takiej pomocy nie ma większość kobiet i wraz z wiekiem grono bliskich kobiet zawęża się na rzecz wzrostu ważności relacji rodzinnych i macierzyństwa. 

Jaką formę przybiera women shaming

Jak się okazuje, otoczenie nie ma oporów przed dzieleniem się z kobietami swoimi opiniami na ich temat – aż 81% krytyki jest przekazywanej w bezpośrednim kontakcie, twarzą w twarz. Co ciekawe, aż 1/3 uwag dociera do kobiet w przestrzeni publicznej (w metrze, tramwaju czy w sklepie) i może pochodzić od zupełnie obcych osób. Media społecznościowe to również pole walki – 29% ogółu respondentek wskazuje swoje kanały społecznościowe jako miejsce przekazywania krytycznych im uwag przez otoczenie, przy czym częściej dotyczy to najmłodszych kobiet, które zapewne więcej czasu spędzają online.

Jak Polki reagują na ogrom krytyki? 

Smutna prawda jest taka, że kobiety są przyzwyczajone do bycia ocenianymi, co nie oznacza, że codzienna krytyka nie jest dla nich formą opresji. 61% deklaruje, że radzą sobie z tym same, ale aż 59% podkreśla, że taka krytyka demotywuje je,  wpływa na nie negatywnie i obniża ich nastrój. Bardzo istotnym jest fakt, że ponad połowa badanych kobiet zaczyna wątpić w siebie pod wpływem uwag, a niewiele mniej staje się wobec samych siebie bardziej krytyczne. Wsparcia u innych w takich sytuacjach szuka tylko jedna czwarta badanych kobiet.

Jakie płyną z tego wnioski? 

Krytykowanie kobiet stało się niebezpieczną normą. Na tyle powszechną, że często już niezauważaną. Na porządku dziennym jest przekazywanie kobietom swoich opinii na temat ich życia, kariery czy wyglądu. Łatwo zapomnieć, że wpływa to w znaczący i negatywny sposób na ich dobrostan, zaburza poczucie własnej wartości, budzi niepewność. To proces do odwrócenia, jednak nie uda się to bez edukacji i wypracowania nowych norm zachowań. Warto wspierać kobiety i budować w nich poczucie dumy, zamiast podważać decyzje i oceniać każdy krok.

Uroda czy macierzyństwo to nie jedyne pola do popisu dla krytykantów. Dwie trzecie Polek czuje się najczęściej oceniane pod względem podjętych decyzji, takich jak wybór partnera życiowego czy szkoły. Co ciekawe, sfery życia kobiet związane z ich karierą zawodową są pod mniejszym ostrzałem.

*Badanie przeprowadzone na panelu Ariadna na ogólnopolskiej próbie kobiet liczącej N=2258 osób, 6-9 kwietnia 2020, metoda: CAWI. Autorki badania: Alicja Wysocka-Świtała i dr Marta Bierca.

Jeśli podoba ci się, co robimy wesprzyj nas na PATRONITE i pomóż nam budować świat równych szans.

This will close in 0 seconds